Jak zmotywować się do treningu? Prawda, której nie chcesz usłyszeć

Szukasz w internecie magicznego sposobu, pigułki albo cytatu, po którym z uśmiechem pobiegniesz na siłownię?

Mam złą wiadomość: nic takiego nie istnieje. Ale jest coś lepszego — i właśnie o tym, jak zmotywować się do treningu, kiedy naprawdę Ci się nie chce, jest ten tekst.

Jako trener personalny we Wrocławiu widzę na sali w Zdrofit Galeria Dominikańska bardzo różnych ludzi. Wiesz, co odróżnia tych, którzy budują formę, od tych, którzy odpadają po dwóch tygodniach? Ci pierwsi nie czekają na motywację.

„Nie chce mi się, dlatego to zrobię”

Jest takie świetne powiedzenie Marcina Osmana: „Nie chce mi się, dlatego to zrobię”. Gorąco polecam się nim kierować — sam mam nawet koszulkę z tym hasłem.

Bartosz Wojciechowski w koszulce z hasłem „Nie chce mi się, dlatego to zrobię”

Czekanie na moment, w którym nagle najdzie Cię ochota, to prosta droga do braku efektów. Motywacja przychodzi i odchodzi. Nawyk zostaje. Jeśli wiesz, że powinieneś ruszać się więcej — a umówmy się, każdy powinien — to nie ma nad czym się zastanawiać.

Idziesz na trening.Robisz swoje.Wracasz do domu.

Tyle i aż tyle.

Brak motywacji na siłownię? To normalne

Brak motywacji to nie Twoja wada — mają go wszyscy, także moi podopieczni. Różnica polega na tym, co z nim robisz.

Najlepszy przykład to Grzesiek. Ma 50 lat, prowadzi dużą firmę i pracuje codziennie od 5 rano do późnej nocy. Gdyby czekał na motywację, nie przyszedłby ani razu. Zamiast tego trenował 3 razy w tygodniu, o stałych porach, jak w kalendarzu spotkań. Po 15 miesiącach był 20 kg lżejszy. Więcej o jego historii przeczytasz we wpisie „Ile trzeba trenować, żeby było widać efekty?”.

A jak to wygląda u mnie? Mnie też czasem się nie chce. Ratują mnie trzy rzeczy:

  • Rutyna. Na moim etapie trening jest po prostu częścią dnia, więc nie muszę się do niego za każdym razem przekonywać.
  • Słuchanie organizmu. Kiedy wszystko mnie boli, nie dokładam kolejnego mocnego treningu, który tylko pogłębiłby stan zapalny w przemęczonym ciele. Robię wtedy coś lżejszego: spacer albo rozciąganie. To nie jest odpuszczenie — to mądre zarządzanie formą.
  • Cel. Uważam, że warto go mieć — to punkt odniesienia. Robię coś, bo… chcę dobrze wyglądać bez koszulki. Bo chcę wycisnąć 200 kg na klatę. A żeby coś osiągnąć, trzeba najpierw przejść całą drogę, krok po kroku.

I jeszcze jedno: jestem trenerem, więc mam być przykładem dla moich podopiecznych. Dlatego dla siebie jestem najbardziej wymagający.

Znajdź ruch, który lubisz, i powtarzaj go

Nie musisz od razu przerzucać setek kilogramów na sztandze, jeśli tego nie znosisz.

Kluczem do motywacji do ćwiczeń jest wybór aktywności, która daje Ci choć odrobinę radości — sporty walki, siłownia, bieganie albo pływanie. Wybierasz ruch, który Ci pasuje, i konsekwentnie go powtarzasz.

Prawdziwa forma nie powstaje ze zrywu. Powstaje z powtarzalnej rutyny — z treningu, na który idziesz także wtedy, gdy za oknem leje, a w pracy był ciężki dzień.

Masz dość wymówek? Poukładajmy Twój trening we Wrocławiu

Jeśli wiesz, że potrzebujesz bata nad głową, konkretnego planu i kogoś, kto rozliczy Cię z wyników, nie czekaj na kolejne „od poniedziałku”. Przyjdź do mnie na trening w Zdrofit Galeria Dominikańska. Na pierwszym spotkaniu:

  • przeanalizujemy Twoje cele i to, ile realnie masz czasu,
  • dobierzemy plan, do którego będziesz chętnie wracać,
  • poprawimy technikę, żebyś trenował bezpiecznie i skutecznie.

Masz pytania? Zadzwoń: +48 607 718 827

Najczęstsze pytania

Co zrobić, gdy po pracy naprawdę nie mam siły na trening?

Po dniu przy biurku częściej jesteś zmęczony psychicznie niż fizycznie. Spokojny lub umiarkowany trening pomaga odreagować stres, a większość osób wychodzi z niego z lepszym samopoczuciem i większą energią, niż miała przed. Jeśli jesteś naprawdę wykończony albo chory — odpuść, regeneracja to też część planu.

Jak często trenować, żeby nie stracić zapału na początku?

Zamiast rzucać się na 5 treningów w tygodniu, zacznij od 2–3 regularnych. Łatwiej wpleść je w napięty grafik, a efekty przyjdą szybciej, jeśli utrzymasz tę rutynę przez kolejne miesiące.

Czy muszę mieć idealny plan, żeby zacząć?

Nie. Lepszy jest prosty trening zrobiony dziś niż idealny plan, który czeka w szufladzie na „odpowiedni moment”. Zacznij od podstawowych ćwiczeń — planem i jego dopracowaniem możemy zająć się razem na sali.

Jak zmotywować się do ćwiczeń w domu?

Te same zasady: stała pora, krótki i konkretny plan i jedno miejsce, gdzie ćwiczysz. Pomaga też ktoś, przed kim się rozliczasz — znajomy, aplikacja albo trener prowadzący online.

← Wszystkie wpisy