W skrócie: pracujesz przy komputerze po 8 godzin? Nie potrzebujesz godzin na siłowni. Wystarczą 2–3 treningi siłowe w tygodniu po 45–60 minut, nastawione na plecy, pośladki i brzuch, plus ruch w ciągu dnia: wstawanie co 30–60 minut i codzienny spacer.
Duża część moich podopiecznych to ludzie, którzy zarabiają na życie przy biurku: programiści, właściciele firm, menedżerowie, osoby z branży beauty, które pół dnia spędzają nad klientem. Wszyscy przychodzą z podobnym zestawem: sztywne plecy, „zabetonowane” biodra, brak energii po pracy i poczucie, że na trening nie ma już czasu.
Dobra wiadomość: tu nie trzeba rewolucji. Trzeba mądrego planu i kilku nawyków.
Co robi z Tobą siedzenie przy biurku przez 8 godzin?
Ciało dopasowuje się do tego, co robisz najczęściej. Jeśli najczęściej siedzisz, u wielu osób kończy się to tak:
- Sztywne biodra — mięśnie z przodu bioder całymi dniami pracują w skróceniu.
- Słabe pośladki — prawie nie pracują, gdy siedzisz, a to one mają stabilizować miednicę i odciążać lędźwia.
- Zaokrąglone plecy i wysunięta głowa — ekran przyciąga Cię do siebie, barki uciekają do przodu.
- Mniej spalonych kalorii — osoba siedząca cały dzień zużywa po prostu mniej energii niż ktoś, kto dużo chodzi.
Nie chodzi o to, że siedzenie jest „zakazane”. Chodzi o to, że brak ruchu przez resztę dnia nie daje ciału żadnej przeciwwagi.
Najlepsza pozycja to ta następna — ruch w ciągu dnia pracy
Nie istnieje idealna postawa, w której wytrzymasz 8 godzin. Najlepsza pozycja to ta, w którą zaraz zmienisz obecną.
- Wstawaj co 30–60 minut — choćby na minutę, po wodę albo kawę.
- Rozmowy telefoniczne prowadź na stojąco albo w ruchu.
- Wybieraj schody zamiast windy.
- Do pracy albo z pracy przejdź choć kawałek pieszo — o roli codziennego ruchu pisałem też we wpisie „Jak zacząć trenować?”.
- Ustaw w telefonie przypomnienie — dla wielu osób to jedyny sposób, żeby nie przesiedzieć pół dnia bez wstania.
Ćwiczenia przy biurku — 5 minut, które zrobisz w pracy
Nie zastąpią treningu, ale świetnie „odklejają” ciało od krzesła. Zrób je raz albo dwa razy dziennie:
- Rozciąganie przodu biodra w wykroku — po 30 sekund na stronę.
- Otwieranie klatki w drzwiach — przedramiona na framudze, delikatny krok do przodu, 30 sekund.
- Ściąganie łopatek — 10–15 powtórzeń, jakbyś chciał(a) ścisnąć ołówek między łopatkami.
- Przysiad z krzesła — 10 razy wstań i usiądź bez pomocy rąk.
- Krążenia barków i spokojne skłony głowy na boki — po kilka powtórzeń.
Plan treningowy dla osób pracujących przy biurku
Z osobami pracującymi przy biurku zazwyczaj zaczynamy od podstaw. Sztywne biodra, słabe pośladki i brzuch sprawiają, że zawodzi całe centrum ciała. Jeśli pominiemy odpowiednią „grę wstępną” przed budowaniem docelowej formy, ograniczenia ruchowe nie pozwolą na efektywny trening, a w skrajnych przypadkach doprowadzą do jeszcze większej degradacji ciała, czyli kontuzji. Dlatego kluczem jest dobra diagnostyka — jako doświadczony trener wiem, co robić od pierwszej minuty treningu.
Trening powinien robić dokładnie to, czego nie robi Twój dzień: wzmacniać tył ciała i otwierać przód. Na start wystarczą 2–3 treningi całego ciała w tygodniu:
- Pośladki i tył ud: hip thrust, martwy ciąg rumuński.
- Plecy: wiosłowanie, ściąganie drążka.
- Łopatki i tył barków: face pull, odwodzenie ramion w opadzie.
- Nogi: przysiad, wykroki.
- Brzuch i stabilizacja: plank, dead bug.
- Na koniec 5–10 minut rozciągania bioder i klatki piersiowej.
Ciężar dobierz tak, żeby ostatnie powtórzenia były wymagające, ale technika się nie sypała. Technika jest tu ważniejsza niż kilogramy, szczególnie na początku.
Jeśli ból pleców jest ostry, promieniuje do nogi albo pojawia się drętwienie — zanim zaczniesz trenować, skonsultuj się z lekarzem lub fizjoterapeutą.
Trening po pracy, kiedy nie masz już siły
Moi podopieczni pracujący przy biurku zwykle doskonale wiedzą, że potrzebują odpowiedniego, indywidualnie dobranego ruchu. Dlatego potrafią tak ułożyć dzień, żeby mieć wyznaczony czas na trening — lubią umawiać się z wyprzedzeniem na stałe godziny, tak jak na calle w pracy. Nie mam z nimi problemu: są bardzo zaangażowani, chcą dbać o swoje ciało, a ich zadaniowe podejście bardzo mi odpowiada.
Zmęczenie po pracy to najczęściej zmęczenie głową, a nie mięśniami. Wielu moich podopiecznych przyznaje, że po treningu czuje się lepiej niż przed nim. Kluczem jest stała pora: trening wpisany w kalendarz jak spotkanie, a nie „jak znajdę czas”. Więcej o tym, jak ruszyć się mimo braku chęci, przeczytasz we wpisie „Jak zmotywować się do treningu?”.
Siedząca praca obniża też Twoje dzienne zapotrzebowanie na kalorie. Jeśli chcesz sprawdzić, ile naprawdę potrzebujesz, skorzystaj z darmowego kalkulatora.
Oblicz zapotrzebowanie kaloryczne i BMI
Trener personalny we Wrocławiu dla osób pracujących przy biurku
Trenuję w Zdrofit Galeria Dominikańska, w samym centrum Wrocławia — łatwo wpaść przed pracą, w przerwie albo zaraz po niej. Na konsultacji:
- sprawdzimy, co u Ciebie najbardziej „zastało się” od siedzenia,
- ułożymy plan, który zmieści się w Twoim kalendarzu,
- dopilnuję techniki, żeby trening odciążał plecy, a nie je dociążał.
Masz pytania? Zadzwoń: +48 607 718 827
Często zadawane pytania
Czy ćwiczenia pomogą na ból pleców od siedzenia?
Regularny ruch i wzmacnianie mięśni to jedno z najczęściej zalecanych podejść przy bólu pleców, który nie ma konkretnej przyczyny medycznej. Jeśli jednak ból jest ostry, promieniuje albo towarzyszy mu drętwienie, najpierw idź do lekarza lub fizjoterapeuty.
Ile razy w tygodniu trenować, pracując 8 godzin przy biurku?
Na start 2–3 treningi siłowe w tygodniu plus codzienny ruch, np. spacer. To zgodne z zaleceniami WHO: co najmniej 150 minut umiarkowanej aktywności tygodniowo i ćwiczenia wzmacniające mięśnie przynajmniej 2 razy w tygodniu.
Lepiej trenować rano czy po pracy?
Wtedy, kiedy będziesz w stanie robić to regularnie. Rano nic Ci nie „wypadnie” w ciągu dnia, po pracy trening dobrze rozładowuje stres — wybierz porę, której się utrzymasz.
Czy biurko do pracy na stojąco wystarczy?
To dobry dodatek, bo pozwala zmieniać pozycję. Ale stanie to nie trening — samo w sobie nie wzmocni pleców ani pośladków.